Matka
Ta druga myśl niosła wyzwolenie. Ręce już wyciągnięte, by mnie porwać i może rozszarpać lub, co gorsza, wcielić w tłum - cofnęły się. Wkrótce też posłyszałem głos. Wcześniej posłyszałem, niż dostrzegłem kto mówi. Była to Niewiasta. Niewiasta ta była Matką.
MATKA:
Nie lękaj się. To musi boleć. Jest to ból podobny do bólów rodzenia. Kobieta wie o rodzeniu niepomiernie więcej niż mężczyzna. Wie zwłaszcza przez cierpienie, które łączy się z rodzeniem. Jedno i drugie jest jej tajemnicą. Macierzyństwo jednak stanowi wyraz ojcostwa. Musi zawsze powracać do ojca, by brać z niego to wszystko, czego jest wyrazem. Na tym polega promieniowanie ojcostwa. Powraca się do ojca przez dziecko. A dziecko z kolei przywraca w ojcu oblubieńca. Jest to bardzo proste i zwyczajne. Cały świat jest tego pełen. Trzeba wejść w promieniowanie ojcostwa, w nim dopiero wszystko staje się rzeczywistością pełną. Przecież świat w żadnym punkcie nie może być fikcją - świat wewnętrzny bardziej jeszcze niż świat zewnętrzny. Bo pomyśl! Pomyślcie wszyscy: jak bardzo trzeba wybrać, aby urodzić! Nie pomyśleliście o tym. Aby urodzić, trzeba bardziej jeszcze wybrać, niż aby stworzyć. Na tym polega promieniowanie ojcostwa. Nie jest to żadna przenośnia, lecz rzeczywistość. Świat nie może polegać tylko na przenośni - świat wewnętrzny bardziej jeszcze niż świat zewnętrzny. Powracamy do ojca przez dziecko. Dziecko zaś z kolei przywraca nam w ojcu oblubieńca. Nie rozdzielajcie miłości. Ona jest jedna.
(Ludzie zgromadzeni w przestrzeni Adama słuchają z coraz większą uwagą. Niewiasta coraz bardziej mówi do nich i mówi dla nich. Ogarnia ich jakieś wspólne światło - może nie światło pełne, raczej pół-światło. Adam pozostaje jednak poza jego kręgiem. Mówi teraz bardzo powoli:)
ADAM:
Wciąż mi się zdaje, że jakoś obchodzę to, w czym przecież cały tkwię. Człowiek nie tylko rodzi się, ale i umiera, nie tylko daje życie, ale zadaje też śmierć. Żeby wybrać, trzeba naprzód wiedzieć do końca. Czy mogę powiedzieć, że wiem do końca? - Nie, tego nie mogę powiedzieć...
(Milczy przez chwilę, a po chwili odpowiada:)
Przekonałem się jednak, że nie jestem "samotny". Jestem daleko bardziej "zamknięty".
(Chór milczy.)